niedziela, 16 lutego 2014

ZadOwlOna

Hejo kochani,
Dzisiaj trochę o zakupach. Nie rozumiem niektórych osób, którzy nie potrafią się cieszyć, wtedy, gdy po zakupach mają tylko jedną bluzkę czy jedna obojetnie jaką rzecz. Że ciąglę chca więcej i nigdy im nie mało. Osobiście, nie mam wielu ubrań, jednak tyle mi wystarczy, no jasne, że nie zaszkodziłoby mi o 2 pary więcej jeans'ów i o jedną bluzę, ale cóż...
Jednak dzisiaj nie o takich zakupach. Mimo to, że moja mama nakupiła dużo produktów spożwczych itp, to ja jestem bardziej zadowolona ze swoich małych zakupów i to dzisiaj się nimi pochwalę ^^
                 

                                                        1. Świeczki zapachowe, po proste je ubóstwiam
                                         
                                            2. Ciepłe, grube skarpetki, chciałam własnie takie, aby mama mi więcej nie
                                                krzyczała, że nie mam kapci  :3

                 
                                                      3. Z tego jestem chyba najbardziej zadowolona
                                                         z mojego małego hiacynta *.*

                                                         4. Nowy kubek, z niego herbatka smakuje jeszcze bardziej 
                                               A to jest zwykły tulipan, którego dostałam na walentynki od mojego tatusia ♥

 
                                  Co sądzicie o takich zakupach? Komentujcie. PAPaaa

czwartek, 13 lutego 2014

Porządki







Siemanko,
Od poniedziałku siedzę w domku, chora, niestety. Moje chodzenie wygląda, tak, że przenoszę się z jednego łóżka na drugie. Mimo wszytko, musiałam dzisiaj wstać, uszykować się i pojechać do starej podstawówki. Tylko po co? No a po to, aby wystapić. Jeszcze jak chodziłam do 6 klasy, należałam do kółka teatralnego, no i pani dostała zaproszenie od muzeum, właśnie z przedstawieniem dotyczące Janusza Korczaka, ze względy na owy temat wystawy. Było to już 2 drugie przedstawienie, w tym miejscu, pierwsze było tydzień temu ;) Wszyscy dostaliśmy ogromone czekolady, które są  przepyszne. Było całkiem miło, a z powrotem w autokarze zabawnie ;D






 

Zastanawiacie sie pewnie co z tym ma wspólnego temat posta. Nic.
Dzisiaj postanowiłam zająć się moimi ubraniami i szafą i muszę sie pochwalić, że nie było w niej chyba takiego porządku jeszcze. Szkoda tylko, że tak nie jest z całym pokojem :c

A u Was jak z porządkami w szafie?

niedziela, 9 lutego 2014

Powracam...


Hejo,
Miło znowu jest pisać. Przez jakiś czas było to nie możliwe z wielu przyczyn. Jednak teraz chcę się do tego naprawdę przyłożyć i tak będzie ;) Bedzie, także o wiele więcej zdjęć, z czego bardzo się cieszę, gdyż będę mogła Wam pokazać jak ja patrzę na świat.

Ostatnio oddałam się wielu rzeczom. Jest całkiem ciekawe robić wszystko na raz. Wczoraj skończyłam czytać kolejną książkę ( nie lekturę ) i czuję się  spełniona. W piatek mam zamiar iść po nastepną cześć tego cudownego cyklu, ale może zrobię o tym osobny post :D Zaczęłam sie uczyć grac na gitarze, sama, jednak nie byłoby to możliwe bez Doroty <3  Zapisałam się również na konkurs wiedzowy o Hiszpani. Jednak pani powiedziała, że jutro da mi konkretną odpowiedź na to, czy moge wziąść udział czy nie, gdyż potrzebne sa jeszcze 2 osoby do drużyny. No, ale cóż nie pozostało mi nic więcej niż czekać.


Niedzielne popołudnie miałam spędzić z Dorotą, ale nie mogła przyjść, szkoda, dawno sie  nie widziałysmy, a ja mam jej tyyyyyyle do powiedzenia. Wyszłam, więc z siostra na dwór, korzystać z śniegu póki jest.
Nie ukrywam, że wyobrażałam to sobie inaczej, gdyż po wczorajzym wyjściu jestem trochę chora, no wiecie ból gardła i katar. Miał to być zwykły spacer, ale poniosło mnie i bawiłam się na całego, trochę powrzucałam się w śnieg, zaliczyłam parę upadków z sanek hehe. Mimo to nie żałuję, bo było naprawdę super :)







                                      A Wy jesteście czemuś teraz oddani?